Achab był królem Izraela a Jozafat królem Judy. Achab nie postępował drogą Pańską i służył bożkom, nadto pozwolił na śmierć człowieka, żeby zagrabić jego winnicę. Jozafat postępował drogą Pańską. Gdy Jozafat odwiedził Achaba postanowili, że wyruszą na Aram zdobywać Ramot w Gileadzie. Jozafat poprosił, żeby Achab zapytał o słowo Pańskie proroków. Przyszedł wśród proroków Micheasz i jako jedyny prorokował, że Achab umrze i będzie wielka klęska pod Ramot. Jednak, królowie wyruszyli, ale Achab się przebrał, a Jozafatowi powiedział, żeby się nie przebierał. W trakcie bitwy 32 dowódców rydwanów chciało zabić Achaba, a zobaczyli Jozafata w stroju królewskim, i myśleli, że to Achab, król Izraelski. Natarli na niego, a Jozafat wtedy wydał okrzyk wojenny i ruszył na nich. Dowódcy, gdy usłyszeli okrzyk wojenny poznali, że to nie Achab i odstąpili od Jozafata. A Achaba trafił ktoś przypadkiem z łuku pod pancerz i zabił. (2 Krl 22)
Gdyby Jozafat przestraszył się i zaczął uciekać, na pewno dowódcy rydwanów by go zabili myląc z Achabem. Ale on natarł na nich z pełnym impetem i okrzykiem i to była najlepsza obrona.
piątek, stycznia 25, 2008
czwartek, stycznia 24, 2008
Sen
Postanowiłem sobie jakiś tydzień temu, że będę się codziennie pół godziny modlił językami i czytał Pismo Święte z rozpiski na dwa lata. (Rozpiska tutaj jakby ktoś chciał).
Razem to by zajęło jakąś godzinkę, więc postanowiłem godzinkę wcześniej wstawać i się tak modlić. Żeby to uskutecznić, postanowiłem iść spać o północy i wstawać codziennie o 8 rano. Wszystko ładnie pięknie, ale pierwszego dnia nie wyszło. Zaspałem. Nic nadzwyczajnego. Zawsze ospale mi się wstawało i mogłem spać cały dzień jak nie musiałem na coś wstać.
No ale postanowiłem się modlić tak, więc jak nie rano to potem. Zacząłem się modlić wieczorem, byłem sam w pokoju. Wkurzyłem się na to swoje ospalstwo, więc pomodliłem się o ochronę Krwi Chrystusa, a potem w imieniu Jezusa zabroniłem niezdrowemu snu mieć do mnie przystęp. Potem pokrzyczałem w językach, a potem pośmiałem się. Po tym wszystkim wieczorami chce mi się spać, a rano zdarzało się, że się budziłem sam przed budzikiem i wstawałem bez problemów. Teraz zawsze jak mnie budzik budzi to wstaję (oprócz dzisiaj, bo poszedłem spać o 6 rano, to wstałem o 10, a nie o 8 rano ;-]) i to wstaję z przyjemnością. Wcześniej jak mnie budzik budził to tylko myślałem, czy mogę jeszcze pospać pół godzinki albo chociaż 15 minut, a jak się za wcześnie obudziłem, to się cieszyłem, że mogę jeszcze pospać. Teraz jak się wcześniej budzę, to się cieszę, że mogę wcześniej wstać i się dłużej pomodlić, że zdążę na spokojnie zjeść śniadanie itp. ;-] W ogóle siebie nie poznaję pod tym względem :-D Podoba mi się to strasznie :)
Razem to by zajęło jakąś godzinkę, więc postanowiłem godzinkę wcześniej wstawać i się tak modlić. Żeby to uskutecznić, postanowiłem iść spać o północy i wstawać codziennie o 8 rano. Wszystko ładnie pięknie, ale pierwszego dnia nie wyszło. Zaspałem. Nic nadzwyczajnego. Zawsze ospale mi się wstawało i mogłem spać cały dzień jak nie musiałem na coś wstać.
No ale postanowiłem się modlić tak, więc jak nie rano to potem. Zacząłem się modlić wieczorem, byłem sam w pokoju. Wkurzyłem się na to swoje ospalstwo, więc pomodliłem się o ochronę Krwi Chrystusa, a potem w imieniu Jezusa zabroniłem niezdrowemu snu mieć do mnie przystęp. Potem pokrzyczałem w językach, a potem pośmiałem się. Po tym wszystkim wieczorami chce mi się spać, a rano zdarzało się, że się budziłem sam przed budzikiem i wstawałem bez problemów. Teraz zawsze jak mnie budzik budzi to wstaję (oprócz dzisiaj, bo poszedłem spać o 6 rano, to wstałem o 10, a nie o 8 rano ;-]) i to wstaję z przyjemnością. Wcześniej jak mnie budzik budził to tylko myślałem, czy mogę jeszcze pospać pół godzinki albo chociaż 15 minut, a jak się za wcześnie obudziłem, to się cieszyłem, że mogę jeszcze pospać. Teraz jak się wcześniej budzę, to się cieszę, że mogę wcześniej wstać i się dłużej pomodlić, że zdążę na spokojnie zjeść śniadanie itp. ;-] W ogóle siebie nie poznaję pod tym względem :-D Podoba mi się to strasznie :)
niedziela, stycznia 13, 2008
Jeroboam, który miał naśladować Dawida.
Salomon grzeszył i Pan zabrał od niego 10 pokoleń Izraela, a zostawił jego potomkowi, Roboamowi tylko jedno pokolenie, Judę. Nad 10 pokoleniami Izraela miał królować Jeroboam. Jeroboam był sługą Salomona. Prorok Achiasz obiecał Jeroboamowi, że:
Jeroboam miał postępować tak jak Dawid. Jak postępował Dawid? Zdecydowanie postępował niekonwencjonalnie, nie tak jak się można było spodziewać, że król powinien postępować. Co było wyróżnikiem, to to, że Dawid postępował zgodnie ze swoim sercem i służył z całego serca Panu, ale też robił wszystko inne co się spodobało jego sercu na przykład brał za żony te kobiety, które mu się spodobały :) Dawid również ufał we wszystkim Panu i na Panu zbudował swoje królestwo i opierał swoją moc na mocy Bożej. Nie opierał na własnym intelekcie.
Jeroboam zaś dostał obietnicę, że będzie królował, ale zaczął się bać o swoje królestwo i zaczął kombinować, że jak lud będzie chodzić do świątyni w Jerozolimie (pod panowaniem Roboama, syna Salomona), to lud przejdzie na stronę Roboama. Dlatego zaczął na wyżynach oddawać kult Bogu i ustanowił swoich kapłanów z ludu. Nie oparł swojego królestwa na Bogu, tylko sam kombinował jak utwierdzić i zapewnić bezpieczeństwo swojemu panowaniu.
Wtedy Achiasz zdjął nowy płaszcz, który miał na sobie, porozdzierał go na dwanaście części i powiedział Jeroboamowi: "Weź sobie dziesięć części, bo tak rzekł Pan, Bóg Izraela: Oto wyrwę królestwo z ręki Salomona, a tobie dam dziesięć pokoleń. (...) Ciebie zaś biorę, abyś władał wszystkim, czego zapragniesz, i był królem nad Izraelem. Jeśli będziesz słuchał wszystkiego, co ci rozkażę, i będziesz chciał postępować moimi drogami oraz będziesz wykonywał, co uznaję za sprawiedliwe, zachowując moje prawa i polecenia, jak czynił mój sługa, Dawid, to będę z tobą i zbuduję ci dom trwały, jak zbudowałem Dawidowi, i powierzę ci Izraela 1Krl 11,30-31.37-38
Jeroboam miał postępować tak jak Dawid. Jak postępował Dawid? Zdecydowanie postępował niekonwencjonalnie, nie tak jak się można było spodziewać, że król powinien postępować. Co było wyróżnikiem, to to, że Dawid postępował zgodnie ze swoim sercem i służył z całego serca Panu, ale też robił wszystko inne co się spodobało jego sercu na przykład brał za żony te kobiety, które mu się spodobały :) Dawid również ufał we wszystkim Panu i na Panu zbudował swoje królestwo i opierał swoją moc na mocy Bożej. Nie opierał na własnym intelekcie.
Jeroboam zaś dostał obietnicę, że będzie królował, ale zaczął się bać o swoje królestwo i zaczął kombinować, że jak lud będzie chodzić do świątyni w Jerozolimie (pod panowaniem Roboama, syna Salomona), to lud przejdzie na stronę Roboama. Dlatego zaczął na wyżynach oddawać kult Bogu i ustanowił swoich kapłanów z ludu. Nie oparł swojego królestwa na Bogu, tylko sam kombinował jak utwierdzić i zapewnić bezpieczeństwo swojemu panowaniu.
środa, stycznia 09, 2008
ogień cd.
Trzeba dziękować Bogu za ogień do tych rzeczy, do których się ma, chociaż nie mam jeszcze ognia do tych rzeczy do których bym chciał mieć.
Dziękuję Panie za ogień. Ty dajesz do czego Ty chcesz :-) Daj więcej :-D
Dziękuję Panie za ogień. Ty dajesz do czego Ty chcesz :-) Daj więcej :-D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
